Architektura sama w sobie nie zmienia rzeczywistości. O kontekście transformacji
Architektura sama w sobie nie zmienia rzeczywistości. O tym, czy dane miejsce będzie żyło, decyduje strategia jego transformacji. Najlepiej pokazuje to historia dwóch miejscowości na Pomorzu Zachodnim.
Gdy w 1992 roku wojska radzieckie opuściły Polskę, Borne Sulinowo i Kłomino – oddalone od siebie zaledwie o 12 kilometrów – odziedziczyły niemal identyczny punkt wyjścia. Infrastruktura wojskowa, peryferyjne położenie, słaba jakość gruntów, ograniczona dostępność komunikacyjna i konieczność znalezienia zupełnie nowej funkcji dla całych założeń urbanistycznych.
Dalsza historia potoczyła się jednak zupełnie inaczej.
Borne Sulinowo już w 1993 roku otrzymało prawa miejskie. Rozpoczął się proces zasiedlania, powstała administracja, pojawiły się środki na rozwój oraz działania promujące lokalną tożsamość. Dziś miasto liczy ponad pięć tysięcy mieszkańców, rozwija ofertę turystyczną, posiada ścieżkę historyczną i organizuje cykliczne wydarzenia, które przyciągają odwiedzających. Trwa również rewitalizacja kolejnych budynków – choć nie zawsze z zachowaniem historycznego charakteru miejsca.
Kłomino otrzymało szansę, ale nie zbudowało trwałego modelu rozwoju. Mimo przyznania 4,8 mln zł dotacji na odbudowę oczyszczalni, kotłowni, sieci wodociągowej i oświetlenia, inwestycji nie rozliczono, a krytyczne ustalenia raportu NIK przez lata nie doprowadziły do realnych zmian. Od 2008 roku kolejne budynki są wyburzane. Z dawnej, liczącej około pięciu tysięcy mieszkańców miejscowości pozostało dziś zaledwie kilkanaście osób.
Najważniejsza lekcja płynąca z tej historii nie dotyczy jednak samych budynków.
Pokazuje, że rewitalizacja nie zaczyna się od remontu, lecz od odpowiedzi na pytanie, jaką funkcję dane miejsce ma pełnić za 20 lub 30 lat. Bez długoterminowej wizji nawet wartościowa architektura staje się kosztem, a nie zasobem.
Dlatego w Światowym Dniu Architektury warto spojrzeć szerzej. Budynki są jedynie elementem większego systemu. O trwałości miejsca decydują sposób zarządzania, model finansowania, jakość instytucji oraz zdolność do tworzenia nowych funkcji społecznych i gospodarczych.
Historia Kłomina pokazuje, że największym ryzykiem dla architektury nie jest upływ czasu. Jest nim brak strategii transformacji.
Bądź pierwszy,który działa skutecznie.
Subskrybuj newsletter SYNCRETIX i zyskaj dostęp do ekskluzywnych analiz, wydarzeń i praktycznych narzędzi.
